Czarujący świat domów dla lalek Ten zaciszny zakątek w środku Starego Miasta zawdzięcza Lubeka pielęgnacji i trosce swoich mieszkańców; wiele co w innych miastach ustąpiło nowemu, zostało tutaj zachowane. Różnorodność przejść i dziedzińców jest tutaj wspaniała. Kto zanurzy się w spokoju i zaciszu tego świata , znajdzie się znowu w średniowieczu : ciasne uliczki powstały , gdy kwitnący handel królestwa Hanzy bardzo szybko rósł w potęgę, jednak tak samo szybko nie rosło wzgórze Starego Miasta, którego mury stały się za ciasne. Rozwiązaniem awaryjnym było stworzenie przejść do przednich domów i zabudowanie tylnich podwórzy tak zwanymi budkami (Budden). Były one dawniej jednopiętrowe tylko z jednym pokojem. Jeszcze dzisiaj stoją tutaj budynki , malutkie i kolorowe jak domki dla lalek, mające ponad 400 lat. Dziś to całkiem atrakcyjne domki do wynajęcia dla wczasowiczów.
Powiem tajemnicy i przygody roztaczają przejścia i dziedzińce. Odwiedzający musi często przy wejściu i wyjściu wycofać się, trwa to chwilę, aż oczy przyzwyczają się do mrocznego światła w cichych oazach. Dziedzińce (podwórza) są również specjalnością Lübeck, z których do dziś miasto jest bardzo dumne. Aby ochronić biednych przed lichwiarstwem wynajmujących mieszkania, utworzono słynny tzw. Füchtingshof. Radca Johann Füchting postanowił w 1636 roku jedną trzecią swego majątku poświęcić biednym. Jeszcze dziś 28 mieszkań są wynajmowane korzystnie pensjonariuszkom i wdowom po lubeckich kupcach.
|